
Dawid Gorczyca
- Miejscowość: Inowrocław
- Znajomi: 26
A taką stronkę koleżance zrobiłem :P
Dodano: piątek 3 wrzesień 2010 przez Dawid Gorczyca
W sumie to dziewczynie mojego kolegi, bo tej gwiazdy nigdy na oczy nie widziałem, ale zapraszam do odwiedzenia :) Nadia Taylor - artistCzytaj dalej
A co byście chcieli wiedzieć? :)
Po burzliwej przeszłości (przeprowadziłem moich rodziców przez wiele spotkań z ciekawymi ludźmi - nauczycielami, którzy mieli sporo ciekawostek do powiedzenia, o których zdarzyło się im jeszcze nie wiedzieć, policjantami, którzy równiesz przychodzili z nowinami ( rzadko, ale jednak :). Poza takimi wspaniałymi spotkaniami dałem moim kochanym rodzicom możliwość zapoznania się z repertuarem punk rockowych zespołów sceny polskiej goszczących w moim pokoju. Nie miałem w tamtych czasach wieży z dużymi głośnikami a szkoda, bo na pewno dałbym posłuchać naszym wspaniałym sąsiadom...
Pierwszy raz udało mi się upić z kolegami w wieku koło 12 lat :D wszyscy byli ze mnie dumni :)
Nie udało mi się nic do końca nauczyć - skończyłem liceum z całkiem niezłą średnią - prawie 3.0 ( musicie przyznać, że zrobiłem duży postęp w nauce od początku liceum - w pierwszej klasie miałem średnią 2.3 a to dzięki moim zdolnościom sportowym - miałem 5 z WFu widać, że sport to jest moja dziedzina :)
Po liceum trafiłem na studia - Stosunki Międzynarodowe... Całkiem fajnie było, ale krótko - po 1,5 roku studiów wiedziałem, że mam 2 drogi - albo zostanę politykiem i będę kradł pieniądze podatników ( ulubione zajęcie wszystkich przy władzy) albo wyjadę zagranicę, zarobię pieniądze i wtedy zastanowię się co dalej.
Polityka wchodziła w grę do pewnego momentu - chciałem być tym dobrym politykiem, który ma pieniądze, więc nie musi zarabiać z polityki, może to robić jako hobby, tak to właśnie powinno wyglądać (według mnie) jednak wiem, że zastrzelili by mnie szybko, gdyż jedną z pierwszych ustaw jakie bym chciał wprowadzić było by zwiększenie kar za branie łapówek przez urzędników. obawiam się, że wielu z naszych wspaniałych polityków nie podzielało by mojej wizji, dałem sobie z tą myślą spokój.
Jestem coraz spokojniejszym człowiekiem- mam coraz mniej wymagań, jeśli chodzi o to co bym chciał. Zauważyłem, że im więcej chcemy, tym bardziej jesteśmy niespokojni, bo musimy za tym gonić, a rzadko kiedy nam się to udaje...Najbardziej ostatnimi czasy uspokaja mnie medytacja, to dzięki mojej mamusi usłyszałem o czymś tak wspaniałym, mimo iż w czasach, kiedy mi to przedstawiła interesowały mnie różne inne rzeczy dużo bardziej ( imprezy, dziewczyny itp.) to jednak ziarno zostało zasadzone i wykiełkowało w wieku 18 lat, kiedy to powiedziałem jednemu z moich najlepszych przyjaciół, że w życiu chcę się dowiedzieć po co się urodziliśmy i co się stanie jak umrzemy. Medytacja jest właśnie narzędziem, żeby odkryć te prawdy.
Pierwszego nauczyciela miałem okazję poznać będąc w Londynie. Zauważyłem w nim niesamowitą siłę ( nie taką jak reprezentuje nasz najsilniejszy Mariusz Pudzianowszki ) siłę umysłu. Opiszę moje przeżycia z tym związane na blogu, zajrzyjcie od czasu do czasu, to się dowiecie co dokładnie mnie zaintrygowało...
Dzięki za czytanie! Pozdrawiam!




